Czołowa hiszpańska firma rzeczoznawcza Tinsa opublikowała najnowsze miesięczne dane dotyczące wartości rynkowej mieszkań w całym kraju, z których wynika, że w listopadzie 2020 roku trend spadkowy wywołany pandemią koronawirusa trwał nadal, choć w większości obszarów jedynie stopniowo.
Po długim okresie niewielkich wzrostów wartości nieruchomości odnotowany w listopadzie spadek o 2,2 procent rok do roku oznaczał czwarty z rzędu miesiąc na minusie, choć w samym listopadzie ogólnokrajowy indeks minimalnie wzrósł – o zaledwie 0,2 procent. Wśród negatywnych sygnałów indeks Tinsa w obszarach przybrzeżnych nad Morzem Śródziemnym spadł o 4 procent w samym listopadzie, a na Balearach i Wyspach Kanaryjskich wartość mieszkań w ciągu ostatnich 12 miesięcy obniżyła się o 5,3 procent. Bardziej optymistyczny jest spadek o zaledwie 0,7 procent na wybrzeżu śródziemnomorskim od listopada 2019 roku.
Najsilniejszy spadek w ujęciu 12-miesięcznym odnotowano w dużych miastach i stolicach prowincji Hiszpanii – o 3,4 procent – podczas gdy w zbiorczej kategorii pozostałych gmin wyniósł on zaledwie 0,1 procent. Średnia krajowa jest obecnie o 34,5 procent niższa niż w szczycie boomu na rynku nieruchomości na początku 2008 roku, ale o 14,5 procent wyższa niż w dołku późniejszego załamania rynku w 2014 roku.
Najnowszy biuletyn zawiera też comiesięczny przegląd rynku, w którym Tinsa wskazuje czynniki przemawiające za wzrostem lub spadkiem wartości mieszkań w Hiszpanii, podsumowując m.in. poniższe wskaźniki i wyraźnie pokazując, jak niemal wszystkie zostały zniekształcone przez pandemię:
– Liczba transakcji: najnowsze dane miesięczne (za wrzesień) pokazują spadek o 0,4 procent rok do roku i łączny spadek w 2020 roku o 21,4 procent.
– Pozwolenia na budowę: najnowsze dane miesięczne (również za wrzesień) pokazują wzrost o 3,8 procent rok do roku, ale spadek o 23,6 procent w pierwszych dziewięciu miesiącach roku.
– Udzielone kredyty hipoteczne: mimo stosunkowo słabej sprzedaży najnowsze dane miesięczne (za wrzesień) pokazują wzrost o 18,4 procent rok do roku i spadek o zaledwie 7,6 procent w porównaniu z pierwszymi dziewięcioma miesiącami 2019 roku.
– Bezrobocie: najnowsze dane miesięczne (za listopad) pokazują wzrost o 20,4 procent w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
– Euribor: stopa procentowa, na podstawie której oblicza się większość rat kredytów hipotecznych w Hiszpanii, wynosi obecnie -0 481% (średnia za listopad), ponownie spadając do rekordowo niskiego poziomu.
Obecne niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych powinno w normalnych warunkach sprzyjać dobrym wynikom sprzedaży i presji na wzrost wartości rynkowych wywołanej powszechnym popytem. Obecne okoliczności nie są jednak bynajmniej normalne, a gwałtowny wzrost bezrobocia, odkąd na początku roku w Hiszpanii wykryto pierwsze przypadki, sprawił, że znacznie mniej osób jest gotowych kupić mieszkanie.
Mimo to istnieją sygnały, że rynek nieruchomości pozostaje w zasadniczo dobrej kondycji: na przykład dane o sprzedaży za wrzesień, kiedy nie obowiązywały ograniczenia w przemieszczaniu się ani inne protokoły covidowe, były zbliżone do wyników z tego samego miesiąca 2019 roku. Z drugiej strony nie da się przesądzić, czy ten poziom aktywności uda się utrzymać, dopóki Hiszpania nie doczeka się dłuższego okresu normalności.
Źródło: Spain News Today, grudzień 2020



