Pierwsze sześć miesięcy roku przyniosło nowe dno dla hiszpańskiego sektora turystycznego, który wciąż zmaga się ze skutkami pandemii koronawirusa.
Według danych opublikowanych we wtorek przez Krajowy Instytut Statystyczny (INE) od stycznia do czerwca kraj odwiedziło 5,4 miliona turystów zagranicznych. To mniej więcej połowa liczby z analogicznego okresu 2020 roku, gdy przyjechało 10,7 miliona cudzoziemców (zdecydowana większość w styczniu i lutym, zanim w połowie marca Hiszpania ogłosiła stan zagrożenia, a turystyka spadła do zera).
Tegoroczny wynik jest też o lata świetlne odległy od 38,1 miliona turystów zagranicznych z pierwszej połowy 2019 roku – rekordowego dla hiszpańskiej turystyki, z 83,7 miliona przyjazdów do kraju liczącego 47,4 miliona mieszkańców. W samym czerwcu 2019 roku przyjechało 8,8 miliona turystów, więcej niż w całym pierwszym półroczu 2021 roku.
W rzeczywistości było to najgorsze półrocze, odkąd INE i publiczna instytucja Turespaña zaczęły prowadzić miesięczne statystyki w 2000 roku. Podobny jest spadek wydatków turystów: od stycznia do czerwca zagraniczni goście wydali 5,8 mld €, o połowę mniej niż przed rokiem i o 85% mniej niż w analogicznym okresie 2019 roku.
Jedynym pozytywnym wskaźnikiem są noclegi, których liczba – po uwzględnieniu turystów zagranicznych i krajowych – wyniosła 51,7 miliona. To o prawie 74% mniej niż w 2019 roku, ale tylko o 14% mniej niż przed rokiem. Częściowo wynika to z tego, że od marca do czerwca ubiegłego roku, w czasie stanu zagrożenia, hotele były zamknięte. Ponadto w pierwszej połowie tego roku przemieszczanie się między regionami Hiszpanii było znacznie ograniczone, ponieważ władze regionalne starały się powstrzymać transmisję wirusa. Tymczasem przyjazdy z zagranicy utrzymywały się na minimalnym poziomie, często z powodu ograniczeń wprowadzanych przez kraje pochodzenia turystów.
Brak turystów z Wielkiej Brytanii
Statystyki pokazują, że w pierwszym półroczu przyjechało 1,2 miliona turystów z Francji i 1,2 miliona z Niemiec, podczas gdy z Wielkiej Brytanii zaledwie 273 333 – z powodu obowiązującego tam do maja zakazu podróży wypoczynkowych. Na początku lata w całej Unii Europejskiej złagodzono ograniczenia w podróżowaniu, jednak w przypadku Wielkiej Brytanii dopiero w połowie lipca w pełni zaszczepieni mieszkańcy mogli wyjeżdżać do Hiszpanii bez obowiązku izolacji po powrocie.
Od połowy marca 2020 roku, gdy kryzys koronawirusowy zaczął przybierać na sile, hiszpańska branża turystyczna przetrwała częściowo dzięki wsparciu publicznemu w postaci programu ochrony miejsc pracy ERTE oraz kredytów gwarantowanych przez hiszpański Oficjalny Instytut Kredytowy (ICO). Przedsiębiorcy wciąż z niepokojem czekają na bezpośrednią pomoc obiecaną w marcu, która dotąd nie dotarła.
Hiszpania zmaga się obecnie z piątą falą koronawirusa, choć wskaźnik szczepień należy do najwyższych na świecie, a zakażenia dotyczą głównie młodych, niezaszczepionych osób, u których ryzyko poważnych objawów jest niewielkie.
Branża obawia się jednak, że wysoka liczba zakażeń w Hiszpanii doprowadzi do zaostrzenia ograniczeń w podróżowaniu przez główne rynki źródłowe, zwłaszcza Niemcy, Francję i Wielką Brytanię, gdzie aktualizacja listy podróżnej spodziewana jest w czwartek.
Źródło: El Pais, sierpień 2021



