Teraz, gdy skutki ograniczeń pandemicznych zaczynają słabnąć, przybywa dowodów na to, że aktywność na hiszpańskim rynku nieruchomości wróciła do poziomu sprzed koronawirusa, a wrażenie to dodatkowo wzmacniają najnowsze wstępne dane o sprzedaży opublikowane przez rząd 13 lipca.
Dane dotyczące maja pokazują, że w ciągu miesiąca właściciela zmieniło 47 033 mieszkań i domów. To nie tylko wzrost o 107,6 procent w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku, ale też wynik bliski najwyższemu miesięcznemu poziomowi z ostatnich 13 lat – ostatni raz miesięczna liczba transakcji przekroczyła 50 000 w kwietniu 2008 roku!
Jak zawsze, dane można osadzić w kontekście, analizując sumę kroczącą z 12 miesięcy: od tego momentu w ubiegłym roku liczba zarejestrowanych w Hiszpanii transakcji nieruchomościami mieszkalnymi wynosi nieco poniżej 462 000. Po raz pierwszy od końca 2019 roku oznacza to wzrost w stosunku do analogicznej wartości sprzed 12 miesięcy, choć niewielki, o 1,1 procent – nie można więc wyciągnąć innego wniosku niż ten, że niedawny skok sprzedaży szybko niweluje skutki pandemii.
Nie dziwi, że w maju wszystkie 17 regionów Hiszpanii odnotowało wzrost sprzedaży nieruchomości rok do roku, a najwyższy zanotowały Murcja (206 procent), Wyspy Kanaryjskie (177 procent) i La Rioja (147 procent). Natomiast już trzeci miesiąc z rzędu na końcu zestawienia znalazły się Baleary, ze wzrostem „zaledwie” o 61,6 procent w porównaniu z majem 2020 roku.
Źródło: Spain News Today, lipiec 2021



