,

Cztery miasta przekraczają barierę 6000 euro za metr kwadratowy

Średnia cena mieszkań z rynku wtórnego wahała się przez cały 2023 rok, by zamknąć go na poziomie 2203 euro/m². Oznacza to roczny wzrost o 7,4% i czwartą co do wielkości podwyżkę w ostatnich 17 latach. W tym wzrostowym otoczeniu cztery…

The Marbella coastline from the air, with Puerto Banús and La Concha

Średnia cena mieszkań z rynku wtórnego wahała się przez cały 2023 rok, by zamknąć go na poziomie 2203 euro/m². Oznacza to roczny wzrost o 7,4% i czwartą co do wielkości podwyżkę w ostatnich 17 latach. W tym wzrostowym otoczeniu cztery hiszpańskie miejscowości osiągnęły niespotykane dotąd poziomy, plasując się znacznie powyżej średniej krajowej. Są to Ibiza, San Sebastián, Zarautz i Santa Eulària des Riu – wszystkie przekroczyły próg 6000 euro/m2.

Najdroższą gminą w kraju jest Ibiza (Baleary), gdzie zakup mieszkania kosztuje średnio 6403 euro/m2. Ogromnego wysiłku finansowego wymaga też zostanie właścicielem w San Sebastián (Kraj Basków), gdzie cena wynosi 6120 euro/m2, w Zarautz (Kraj Basków) – 6029/m2, oraz w Santa Eulària des Riu (Baleary) – 5997 euro/m2.

„Choć wzrost cen we wszystkich czterech lokalizacjach jest bardzo znaczący, najbardziej wyróżniają się gminy na Ibizie” – wyjaśnia María Matos, dyrektor ds. analiz i rzeczniczka Fotocasa. Jej zdaniem miasta te stały się „złotą milą” wysp z powodu „ogromnej presji” popytu turystycznego, zwłaszcza ze strony cudzoziemców o większej sile nabywczej niż mieszkańcy, co przyczyniło się do wzrostu cen.

Matos uważa, że jest to „sytuacja utrudniająca dostęp do mieszkań, ponieważ archipelag praktycznie nie dysponuje zasobem publicznych mieszkań socjalnych, co dodatkowo pogłębia problem”. Zaznacza jednak, że sytuacja gmin w Kraju Basków jest inna, ponieważ popyt nie pochodzi tam z zagranicy, lecz z kraju. W tych miastach ograniczona podaż dostępnych mieszkań sprawia, że prawo podaży i popytu wywiera presję, a ceny mają tendencję wzrostową.

„Brak wystarczającej podaży sprawia jednak, że ceny utrzymują się na wysokim poziomie. Co więcej, obecnie ceny w tych gminach przenoszą nas do poziomów z 2006 roku, sprzed bańki na rynku nieruchomości, gdy koszty mieszkań mocno się rozgrzały” – dodaje.

Bardzo blisko astronomicznej kwoty 6000 euro znajdują się La Moraleja w Madrycie (5700 euro/m2), Calvià na Majorce (5526/m2), Andratx na Majorce (5496 euro/m2), Sant Josep de sa Talaia na Ibizie (5304 euro/m2) oraz Sitges w prowincji Barcelona (5192 euro/m2).

Wyspy Kanaryjskie liderem wzrostów

Wyspy Kanaryjskie przewodziły wzrostom cen mieszkań z rynku wtórnego na koniec 2023 roku z rocznym wzrostem o 22,5%, a za nimi uplasowały się Baleary (16,9%), Wspólnota Walencka (11,6%), Madryt (11,4% ), Nawarra (9,8%), Murcja (9,4%) oraz La Rioja i Andaluzja (po 8,5%). Najbardziej umiarkowane wzrosty odnotowano w Katalonii (4,4%), Kastylii-La Manchy (3,9%), Asturii (3,9%), Galicji (+2,6%) oraz Kastylii i León (2,5%). %).

Baleary, gdzie cena od czerwca 2022 roku przekracza 3000 euro za metr kwadratowy, są najdroższą wspólnotą autonomiczną dla osób chcących kupić mieszkanie – 3847 euro za metr kwadratowy. Za nimi plasują się Madryt ze średnią ceną 3767 euro za metr kwadratowy, Kraj Basków (3091 euro/m2) i Katalonia (2760 euro/m2). Te cztery regiony przewodzą klasyfikacji cenowej od 2014 roku. W porównaniu z historycznym maksimum z kwietnia 2007 roku (2952 euro za metr kwadratowy) cena mieszkań z rynku wtórnego w Hiszpanii jest niższa o 25 %.

Źródło: El Economista, styczeń 2024

Keep reading

More from MAS Property